Wprowadzenie do teologii mesjańskiej. Część 2

Опубликовано в Słowo Rabina

bible messianic teology
Seminarium Rabina Borysa Grisenko przeprowadzone w Kijowie w 2008 roku.

Błogosławieństwa i przekleństwa.

Problemy błogosławieństwa i przekleństwa, w odniesieniu do kwestii żydowskiej.

W czasach ostatecznych wszystko się zaostrza. Te duchowe tendencje, o których mówi Biblia, zaostrzają się w miarę zbliżania się końca czasów. Przekleństwa stają się coraz jaskrawsze, ale również błogosławieństwa są wyraźniejsze. Bóg nie może być niesprawiedliwy. Pamiętam wieczór 11.09.2001 roku. Kiedy modliliśmy się w sprawie wydarzeń, które zaszły w Nowym Jorku, bardzo jasno było mi pokazane, że to wydarzenie stanowi jakby linię podziału, i po nim proces polaryzacji tego świata nasili się i nabierze tempa. Czyli czyniący zło będą umacniać się w bezprawiu, a w tych, którzy wybierają drogę sprawiedliwych, Boża sprawiedliwość będzie też będzie przejawiać coraz silniej i wyraźniej. Trzeba będzie dążyć do bieguna sprawiedliwości, albo coraz bardziej staczać się ku biegunowi zła. I będzie coraz mniej możliwości dryfowania gdzieś po środku.

Tak więc wracamy do błogosławieństw i przekleństw. Co miałem na myśli mówiąc, że wielu chrześcijan, jest w zamieszaniu z teologicznego punktu widzenia odnoście przekleństw i błogosławieństw? Nie będziemy rozważać wszystkich powodów, ale te, które są istotne w odniesieniu do tematu narodu żydowskiego.

  1. Wielu chrześcijan, szczególnie z ewangelicznych denominacji, wierzy, że Chrystus uwolnił ich od wszystkich przekleństw. Są takie denominacje, które twierdzą, że jeśli ktoś uwierzył w Jezusa Chrystusa, to jest wolny od wszystkich przekleństw automatycznie. Jest to ciekawa myśl, która nie jest zgodna ani z Biblią, ani z faktami. Byłoby wspaniale, jeśli to byłoby prawdą. Ale to nie jest zgodne z Bożym Słowem.
  2. Wielu chrześcijan wierzy, że jeśli przekleństwa w jakiejś kwestii, w jakimś obszarze są zdjęte, to oznacza, że błogosławieństwa w tej sferze muszą przyjść automatycznie.  Jest to subtelniejsze przekłamanie.
  3. Wielu chrześcijan wierzy, że jeśli pokutowali z antysemityzmu, odcięli się od antysemityzmu, i nawet prawidłowo zrozumieli, że nie wolno przeklinać Żydów, źle się do nich odnosić, to automatycznie otrzymali wszystkie podstawowe błogosławieństwa związane z Izraelem. To również, niestety nie jest podejście Biblijne.

Przypomnijmy sobie co Bóg powiedział Abrahamowi. Księga Rodzaju 12 rozdział.

„I rzekł Pan do Abrama: Wyjdź z ziemi swojej i od rodziny swojej, i z domu ojca swego do ziemi, którą ci wskażę. A uczynię z ciebie naród wielki i będę ci błogosławił, i uczynię sławnym imię twoje, tak że staniesz się błogosławieństwem.”  Rdz. 12:1-2

Faktycznym przeznaczeniem Abrahama i wszystkich jego potomków to być błogosławieństwem. Dla kogo?  

„I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; i będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi.” Rdz. 12:3

Tu jest powiedziane plemiona – ale są tu pewne niuanse. Mowa jest o plemionach Ziemi, i mowa jest o rodzinach Ziemi. O wszystkich plemionach, narodach i rodzinach Ziemi. Chcę zwrócić waszą uwagę, że są indywidualne błogosławieństwa, i są błogosławieństwa, które człowiek otrzymuje dzięki temu, że jest częścią określonego plemienia, określonego narodu lub określonej rodziny. Jeśli tylko ten naród, to plemię, lub ta rodzina idzie drogą Bożego błogosławieństwa. I człowiek należący do tego narodu, tego plemienia czy tej rodziny, nie sprzeciwia się swojemu narodowi, plemieniu, rodzinie, kiedy idą tą drogą błogosławieństw, i on  również idzie tą drogą, to otrzyma nie tylko osobiste błogosławieństwa, ale też  błogosławieństwa swojej grupy.  Kiedy Bóg obiecał Abrahamowi, że będzie błogosławieństwem, to komu Bóg chciał dać te błogosławieństwa? 

Po pierwsze wszystkim ludziom na Ziemi. Tak więc każdy człowiek może otrzymać błogosławieństwa Abrahama indywidualnie.

Ważne pytanie. Czy mogę być błogosławiony błogosławieństwami Abrahama, jeśli mój naród odrzuca błogosławieństwa Abrahama i nie idzie drogą tych błogosławieństw?

Odpowiedź brzmi: tak i nie.

W zasadzie możemy być błogosławieni, ponieważ mamy wolność wyboru.

Są błogosławieństwa Abrahama, które są przeznaczone dla każdego człowieka – dla wszystkich ludzi na Ziemi. A więc, co by się nie działo wokół nas, możemy wybrać drogę błogosławieństwa.

Kolejne pytanie. Jeśli wasz naród odrzuca błogosławieństwa Abrahama, to czy otrzymacie te błogosławieństwa, które możecie dostać tylko jako część tego narodu  (orócz osobistych)?

Odpowiedź: oczywiście nie. 

Mówię wam rzeczy, o których nigdzie nie czytałem. Nie rozumiem, dlaczego nie ma o tym mowy w żadnej klasycznej książce chrześcijańskiej, może gdzieś jest ale nie dotarłem. W przeciągu 17 lat nie słyszałem żadnego nauczania ujmującego to w ten sposób. Dlatego zrozumiałe jest, że wielu chrześcijan ma z związku z tym wielkie zamieszanie. I to nie jest ich wina. To dlatego, że ta kwestia rozpatrywana jest jednostronnie.

Oczywiste jest, że nikt nie może nam zabrać wolności korzystania i radowania się z tych błogosławieństw Abrahama, które obiecane sią wszystkim ludziom, jeśli idą drogą Abrahama, niezależnie od tego, jaką drogę wybierają ludzie wokół nich. Niestety jednocześnie, nie mogą otrzymać błogosławieństwa NARODU – wspólnego błogosławieństwa. 

Przykładem tego z Biblii jest sam Abraham. Ilu ludzi w jego narodzie poszło drogą Abrahama? Jedynie on, jego krewni i ci, którzy mu podlegali. Oni musieli pójść tą drogą. Wtedy nie zadawano żonie pytania czy może pójść czy nie - oczywiste było, że idzie z mężem. Poszła więc Sara, a później okazała się błogosławiona. Właściwie mogła porzucić Abrahama. Mogła udać się do starszych swego narodu i powiedzieć: szanowni mężowie i mędrcy, mój mąż – Abrasza,  uwierzył w jakąś fałszywą religię, w straszne kłamstwo. Odrzucił naszych bogów, nasze przepiękne posągi, nasze świątynie, właściwie stał się ateistą. Do tego twierdzi, że jest tylko Jeden Bóg i w dodatku niewidzialny. Stał się totalnym sekciarzem, i wciąga w tą sektę na siłę mnie, wszystkich naszych domowników, zmusza nas do zostawienia ojczystego Ur, i namówił też na to swojego siostrzeńca Lota. Ochrońcie mnie. Dajcie mi oficjalny rozwód, żebym mogła pozostać oficjalną, ortodoksyjną  bałwochwalczynią i dalej uczciwie służyć naszym świętym bogom.  Myślę, że gdyby Sara dokonała takiego wyboru, na pewno dostała by rozwód , a może i za wierność narodowej religii, dostałaby  majątek Abrahama.
Więc oprócz Sary, domowników Abrahama, oraz Lota nikt więcej tą drogą nie poszedł. Terach nie wszedł na tą drogę. Znalazł się razem z nimi jako ojciec i stał się jakby wiodącym, ale tylko jako ojciec. Abraham szanował swojego ojca. I dlatego Abraham ugrzązł w Charanie na 40 lat, ponieważ pozwolił swojemu ziemskiemu ojcu, wcisnąć się w to Boże poruszenie.

Widzimy, że Abraham to pierwszy przykład tego, że można wejść w błogosławieństwa Abrahama, kiedy ani twój naród, ani twoja rodzina nie idzie drogą tych błogosławieństw. (Nie rozpatruję już szczegółowo, tego, czy można być błogosławionym, jeśli twoja rodzina odrzuca błogosławieństwa – oczywiście można otrzymać osobiste błogosławieństwa bez względu na wybór rodziny i bliskich).

Kolejnym jaskrawym przykładem jest Rut. Ona rzeczywiście wybrała Boga Izraela, poprzez osobiste więzi. Poprzez wierność swojemu mężowi- Izraelicie, i poprzez miłość do jego narodu i miłość do swojej teściowej.

Kolejny wspaniały przykład z Biblii to Rachab.

I przykłady spośród narodu izraelskiego: Gedeon, plemię Lewitów (kiedy cały naród popadł w bałwochwalstwo, plemię Lewitów pozostało w wierności Bogu). Znajdujemy wiele takich przykładów, że kiedy naród znajduje się w trudnym momencie, człowiek może wybrać swoją drogę w Bogu, niezależnie od większości swoich rodaków. Jesteśmy wolni. Sam Mojżesz jest też tego przykładem. Kiedy naród był pogrążony w problemie, Mojżesz trwał z Bogiem. Jozue i Kaleb – dwóch z dwunastu zwiadowców wysłanych do ziemi obiecanej, wybrało całkowicie inną postawę. I kiedy cały naród przyjął postawę większości zwiadowców, tych dwoje twardo stało po stronie Boga.

To przykłady Biblijnych bohaterek i bohaterów, którzy mieli szczególną postawę w pewnych okolicznościach, i na przekór większości swoich braci i sióstr w swoim narodzie, wybierali pozycję wiary Bogu i zbierali plon błogosławieństwa już tu na Ziemi: ochronę, zdrowie, powodzenie materialne itd. W tym samych czasie pozostali z narodu żydowskiego i z pogańskich narodów, byli pod przekleństwem. Całe pokolenie oprócz Jozuego i Kaleba wymarło na pustyni. To nieprawdopodobne, ale taki jest fakt.  Nawet Mojżesz i Aaron nie weszli do ziemi obiecanej. Oprócz Jozuego i Kaleba nikt inny z dorosłych nie wszedł do ziemi obiecanej. To samo można powiedzieć o Rut itd.

A co można powiedzieć o błogosławieństwach materialnych Mojżesza? Kiedy czytam Biblię: Tanach i Nowy Testament, to nie widzę, żeby Mojżesz, po wyborze drogi Bożej, stał się bogatszy niż do tego czasu. Po pierwsze po tej decyzji, na kolejne 40 lat jego życia, przeobraził się w żebraka, zamiast żyć jak książę na dworze królewskim, jako syn Faraona, w jednym z najbogatszych na tamten czas krajów świata. Według wszystkich pojęć tego świata znajdował się pod przekleństwem. Był odrzucony nie tylko przez Egipcjan, ale też przez swój własny żydowski naród. Poprzez te 40 lat, nie mógł korzystać z niczego ze swego dawnego bogactwa. Ani z władzy, ani z dawnej sławy, ani nawet ze szczególnej wiedzy, zdobytej w Egipcie. Nie widział ani Egipcjan ani Żydów – przedstawicieli tych dwóch narodów, do których przynależał. Okazał się na pustyni, Bóg sprawił, że został zięciem lokalnego władcy Jetro – ale nie króla. I stając się zięciem lokalnego przywódcy, musiał zostać pasterzem, i przez 40 lat pracował jako pastuch i pasł owce na pustyni, a nie w urodzajnej ziemi. I ożenił się z córką kapłana Midianitów. Sam nie osiągnął celu ucieczki z Egiptu, nie spożył owocu swoich wyrzeczeń. Czy to nie jest dziwne? A jest to jeden z wielu dziwnych przykładów w Biblii, które mówią o tym, że są błogosławieństwa  narodu i są błogosławieństwa społeczności ludzi, do której przynależysz, i są błogosławieństwa twojej rodziny, i jeśli ty wybierasz prawidłową drogę, a oni nie, to pewnych  błogosławieństw nie otrzymasz.

I przypomnę wam historię proroka Jeremiasza, i jego najbliższego ucznia i pomocnika – Barucha.

Ile materialnych błogosławieństw w rezultacie swojej szczególnej wierności Bogu, otrzymał Jeremiasz? Straszne! A jakie fizyczne błogosławieństwa dostał ? Mało tego, że go męczyli w więzieniu, to potem wrzucono go jeszcze do jamy ściekowej, pełnej błota i nieczystości, gdzie powoli umierał straszną śmiercią. I z pewnością umarłby, jeśli nie ulitowałby się nad nim dworzanin Etiopczyk i nie zorganizowałby mu ratunku. I to nie znaczy, że został całkowicie uwolniony. Został przeniesiony w inne miejsce uwięzienia, już nie tak straszne jak błotnista jama, ale jednak miejsce uwięzienia. I co powiedział mu Bóg ? Bóg powiedział Jeremiaszowi, żeby nie prosił dla siebie o żadne ziemskie błogosławieństwa. Do tego, wcześniej Bóg powiedział mu: nie proś o żonę. A w tamtym czasie, to było w Izraelu minimalne błogosławieństwo dla każdego mężczyzny.  Wszyscy powinni mieć wtedy żony. W Starym Testamencie, wszyscy mężczyźni musieli być żonaci, a kobiety miały być zamężne. Nowy Testament zmienił tą praktykę. My żyjemy w Nowym Testamencie i nie wszyscy mężczyźni powinni być żonaci i nie wszystkie kobiety powinny być zamężne.

Jeśli komuś Duch Święty powie, żeby się nie żenił, a on odpowie: nie, nie, Duch Święty nie może tak powiedzieć – przecież niedobrze człowiekowi być samemu, to co wtedy z Nowym Testamentem?  Nowy Testament kilka razy podkreśla, że dla niektórych ludzi jest dar bezżeństwa. I to jest wyjątkowo cenny dar. I ci, którzy otrzymali ten dar, uświadomili go sobie i idą zgodnie z nim, będą bardziej błogosławieni niż ci, którzy ten dar odrzucili. Są szczególne błogosławieństwa daru bezżeństwa, których nigdy nie otrzymają nawet najlepsi małżonkowie. Nie mówię o staniu się mnichem czy mniszką, śledzę to, co mówi Nowy Testament. Są też błogosławieństwa w małżeństwie, których nie otrzymają ci, pozostający bez żon czy mężów, ale Nowy Testament podkreśla, że ci, którzy nie są w małżeństwie, są w lepszym duchowym położeniu. Jeszcze raz : zgodnie z Nowym Testamentem jeśli te dwie grupy ludzi , (mężowie i żony oraz osoby samotne),  żyją zgodnie ze swoim obdarowaniem, to duchowo, w korzystniejszej osobiście sytuacji okazują się ci, którzy pozostają bez małżonków. Oczywiście, jeśli ktoś nie ma daru bezżeństwa, a zmusza się do pozostawania bez małżonka, to może nie otrzymać niektórych ważnych błogosławieństw. To nie znaczy, że będzie pod przekleństwem, ale będzie tracić błogosławieństwa.

A w starotestamentowych czasach, taki dar nie był wymieniony nigdzie. W Starym Testamencie brak żony i dzieci, było strasznym przekleństwem dla każdego mężczyzny, a brak męża i dzieci, było strasznym przekleństwem dla każdej kobiety. I w takim czasie Pan mówi do Jeremiasza: nie proś o żonę. A potem mówi: „ nie proś o bogactwo dla siebie, nie proś nawet o dostatek, dusza twoja będzie dla ciebie zamiast majątku”, i to samo Bóg mówi później  do Barucha. Jak to możliwe ? NAJWIERNIEJSZE Boże dzieci i słudzy, byli pozbawieni głównych ziemskich  błogosławieństw.    

I w rezultacie swojej wierności i unikalnej, spektakularnej, wiernej służby Bogu, nigdy ich nie otrzymali. To jest straszne, ale to uczciwe, ponieważ cały naród był pod miażdżącym przekleństwem.

Pojawia się więc pytanie – co wtedy, jeśli większość twojego narodu, twojej społeczności, twojej duchowej rodziny (kościół, wspólnota, denominacja itp.), lub fizycznej rodziny, przeciwstawia się Bogu, nie idzie Bożą drogą, ale widzisz pośród niech wielu takich, którym się powodzi, i prawie wszyscy są żonaci, a ty rozumiesz, że wierność Bogu jest najważniejsza?

I zwróćcie uwagę, że to jeszcze rzeczywistość Starego Testamentu, gdzie wszystko kręciło się wokół ziemskiego życia, to jeszcze nie Nowy Testament gdzie wszystko jest „po nowemu”, gdzie uwaga skupia się wokół całkiem nowych rzeczy. Stary Testament skupiał się na ziemskim życiu, dopiero w pismach prorockich jest mowa o życiu wiecznym, w Torze nie ma niczego o życiu wiecznym. Niczego wprost, oczywiście poprzez duchowe rozumienie możemy wyciągać wnioski i widzieć odniesienia do wieczności, ale wprost nie ma o tym mowy w Torze.

Wiec pozostaje wybór: wasz wybór, mój wybór. Okazuje się czasem, że aby być wiernym Bogu, trzeba poświęcić wszystkie ziemskie błogosławieństwa. A niewierność Bogu, daje możliwość korzystania z nich, przynajmniej na jakiś czas. Czasami środowisko, społeczność w jakiej żyjesz, na tyle sprzeciwia się Bogu, że przekleństwa zewnętrznego (ziemskiego) życia w jakimś stopniu, rozciągają się na ciebie, pomimo twojej wierności Bogu.

Widzimy więc, że już samo wprowadzenie do teologii mesjańskiej porusza praktyczne kwestie naszego życia (czy chrześcijańskiego, czy mesjańskiego), z punktu widzenia Nowego Testamentu. Dlatego musimy rozumieć, że nawet nasz prawidłowy wybór Bożej drogi, nie gwarantuje nam wszystkich błogosławieństw Abrahama. Gwarantuje nam, tylko te błogosławieństwa, które możemy otrzymać osobiście, idąc drogą Abrahama.

Pytanie z audytorium: „Czy jeśli opuszczamy tę społeczność, czy tę denominację, która nie idzie drogą Bożą, to czy  zmienia się nasza sytuacja i unikamy przekleństwa?” - bardzo dobre i prawidłowe pytanie, ale tylko pozornie proste! Zależy z jaką motywacją i celem odchodzimy. Jeśli nas Bóg prowadzi, to tak, nasza sytuacja się zmienia. Podobnie jak Bóg prowadził Rut, Rachab, czy samego Abrahama. Ale Jeremiasza Bóg tak nie prowadził. Nebuzaradan (dowódca straży przybocznej, sprawujący służbę przy królu babilońskim) złożył Jeremiaszowi propozycję dobrego życia i dostatku, jeśli Jeremiasz poszedłby do Babilonu  (nie jako niewolnik!), a tam mógłby korzystać z jeszcze większego bogactwa. Tylko on otrzymał taką propozycję, inni nie mieli takiej możliwości. Jeremiasz mógł pójść do Babilonu wolny, wzbogacić się tam, ale on został ze zgnębioną resztką pokonanego, będącego pod strasznym przekleństwem, narodu żydowskiego. I do końca wybrał -  wypić kielich tego przekleństwa razem z narodem, ponieważ Bóg prowadził go taką straszną, tragiczną drogą.  

I wiedział, że nawet resztka, która widziała wypełnienie każdego proroctwa Jeremiasza, poprzez te wszystkie lata, mimo to nie posłucha jego słów. Ale on wybrał - pozostać z nimi. Czyj los jest lepszy ? Niesprawiedliwym  jest, postawienie takiego pytania, ponieważ każdy ma swoje przeznaczenie. Podobnie jak w 11 rozdziale listu do Hebrajczyków, wymienieni są ci, którzy według wszelkich ludzkich pojęć okazali się wielkimi zwycięzcami, a następnie wymienieni są ci, którzy według ziemskich wartości zostali wielkimi przegranymi. Ale jedni i drudzy weszli do wiecznej chwały, ponieważ jedni i drudzy szli tą drogą, którą prowadził ich  Bóg. Najważniejsze, aby iść za Bogiem – TO JEST NAJWAŻNIEJSZE, a nie szukać tylko zewnętrznych błogosławieństw i wszelkimi sposobami uciekać od tego, co jest przyjęte jako zewnętrzne przekleństwo.

Udzieliliśmy tej kwestii wiele uwagi, choć nie miałem zamiaru w ogóle się tym zajmować, ale chwała Bogu, że modliliśmy o prowadzenie Ducha Świętego. 

Jeśli ustaliliśmy, że błogosławieństwa Abrahama rozprzestrzeniają się na wszystkich, to musimy wziąć pod uwagę słowa powiedziane dalej: „będą błogosławieni w tobie, błogosławione wszystkie narody, wszystkie plemiona, wszystkie rodziny Ziemi”. Słowa będą błogosławione – lepiej przetłumaczyć – błogosławią siebie w tobie. I teraz to słowo ma dokładny,  prawdziwy sens. W rzeczywistości nie chodzi o pasywne błogosławieństwa. Ludzie nie uzyskują ich pasywnie, a można tak to zrozumieć czytając ten fragment w tradycyjnym tłumaczeniu. Tradycyjnie jest to rozumiane w ten sposób: „ludzie będą błogosławieni, ale właściwie nie wiadomo jak będą błogosławieni, no zrozumiałe, że Bóg ich pobłogosławi….. więc Bóg ich pobłogosławi, jakoś będą błogosławieni, tak czy inaczej będą pobłogosławieni – jeśli odwrócą się od przekleństwa, jeśli pozbędą się tego, co powoduje przekleństwo”.  I w ten sposób przyjmuje to i rozumie bardzo wielu chrześcijan. Ale tu jest mowa o czymś innym.

Chodzi tutaj o to: jeśli ludzie będą działać w sposób, który jest błogosławiony przez Boga Abrahama, lub,  jeśli oni sami, aktywnie będą stawać się błogosławieństwem, to wtedy przyjdą do nich błogosławieństwa Abrahama – OD BOGA ABRAHAMA.  Oto sens, jaki jest tu zawarty.

A więc, nawet jeśli nie przeklinamy Żydów, nie walczymy przeciwko nim, nawet jeśli nie tylko zewnętrznie nie występujemy przeciw Żydom, ale też wewnętrznie osiągnęliśmy wolność od antysemityzmu, jeśli wyzwoliliśmy się od przeklętego przez Boga odniesienia do narodu żydowskiego, to wcale jeszcze nie znaczy, że weszliśmy w błogosławieństwa Abrahama. Aby wejść w błogosławieństwa Abrahama, będziemy musieli działać w określony sposób. I w zależności od tego, na ile głęboko my sami błogosławimy Izrael, do jakiego stopnia sami stajemy się błogosławieństwem dla narodu Abrahama – żydowskiego narodu, w zależności od tego, Bóg błogosławi nas. 

Amen.

c.d.n.


Wprowadzenie do teologii mesjańskiej. Część 1

Wprowadzenie do teologii mesjańskiej. Część 3

Для комментирования зарегистрируйтесь через соцсети:

Добавить комментарий


Защитный код
Обновить



© kemokiev.org –  сайт Киевской еврейской мессианской общины 2000-2017
При использовании материалов сайта гиперссылка на kemokiev.org обязательна
Мнение редакции может не совпадать с мнением авторов