Wprowadzenie do teologii mesjańskiej. Część 3

Опубликовано в Słowo Rabina

lobby education2

Seminarium Rabina Borysa Grisenko przeprowadzone w Kijowie w 2008 roku.

Kontynuujemy temat błogosławieństw i przekleństw w odniesieniu do tzw. kwestii żydowskiej.

Zatrzymaliśmy się na tym, że nie wystarczy nie przeklinać Żydów i nie okazywać im nienawiści. Nie wystarczy nie przyczyniać im zła, aby otrzymać błogosławieństwa Abrahama, obiecane wszystkim, którzy będą błogosławić Żydów.  Okazuje się , że abyśmy mogli  żąć te błogosławieństwa – musimy zasiewać błogosławieństwa.  Rozumiemy to wszyscy na przykładzie siania prawdziwego materialnego  ziarna, aby  zbierać materialny urodzaj.  I jest w tym faktycznie założony Biblijny sens. Śmiało możemy mówić, że po zasiewie będziemy zbierać. Ale w rzeczywistości Biblijna nauka o błogosławieństwach i przekleństwach jest o wiele głębsza i szersza, niż zazwyczaj można to usłyszeć z kazalnicy podczas zbiórki ofiar.  Nie pretenduję, aby choćby w podstawowych punktach wyłożyć pełną naukę o błogosławieństwach i przekleństwach. Mówię jedynie o niektórych trudnych miejscach dla wielu chrześcijan i o niektórych aspektach tematu, w których panuje wielkie zamieszanie.

Być może wielu z was nie może zrozumieć po co tak wszystko komplikuję, ale w rzeczywistości ja niczego nie komplikuję. Uwierzcie, że nie przedstawiłem wam pełnej Biblijnej głębi choćby połowy tego tematu, ale jest to jeden z tematów, które są najbardziej uproszczone w kościołach charyzmatycznych. Prawdopodobnie ta kwestia uległa takiemu spłyceniu z kościołach charyzmatycznych, że nie ma lepszego określenia dla tego zjawiska jak „prymitywizacja”. Temat jest podawany w wielu kościołach na tyle „prymitywnie”, że nie można go potem rozpoznać nigdzie w Biblii. Biblia „nierozpoznawalna” pod szyldem tak zwanej teologii sukcesu, wg której niezrozumiałe jest, po co komplikować taką wspaniałą, wyjątkowo jasną teorię sukcesu. Po prostu rób 1 i 2, a dostaniesz 3,4,5,6,7,8,9,10…, rób 12, 13, a dostaniesz 14,15,16……78……99,100 – jak pięknie. Ale niestety to nieprawda. Wracamy więc do naszych drogich Żydów.

Nie wystarczy więc  jedynie nie przeklinać, aby otrzymać błogosławieństwo. To uwalnia od przekleństwa, ale nie otwiera drzwi do życia w pełni błogosławieństw. Pojawiają się pytania: jak zatem prawidłowo błogosławić Żydów? Spójrzmy ponownie na werset:

„I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; i będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi.” Rdz. 12:3

W pierwszej części tego wersetu widzimy niektóre ograniczenia i warunki, a w drugiej części – obietnice. Jeśli czytamy tylko drugą część wersetu, to można odnieść wrażenie, że błogosławieństwa Abrahama padają automatycznie na wszystkich ludzi. Doskonale wiemy, że to nieprawda. Zawsze podkreślamy, że chodzi o wybór drogi Abrahama. Przy okazji podkreślę, że termin „droga” – to duchowe określenie, jakim nazywali siebie pierwsi mesjańscy Żydzi i wierzący z innych narodów. Było nawet pojęcie „nauka Drogi”. Termin „chrześcijaństwo”  nie był początkowo rozwinięty, a kiedy się pojawił, większość wierzących nie nazywała siebie chrześcijanami, ponieważ była to nazwa z zewnątrz. To słowo jest użyte w Nowym Testamencie 3 razy odnośnie wierzących w Antiochii – pierwszego kościoła złożonego z pogan, któremu przewodzili Żydzi mesjańscy. Był założony przez mesjańskich Żydów i oni byli w tym kościele przywódcami. W Biblii jest napisane, że po raz pierwszy tam zaczęto ich nazywać chrześcijanami. I nie jest napisane, że oni sami zaczęli się tak określać. To niewierzący poganie spoza kościoła, zaczęli tak nazywać wierzących. To słowo ma kilka znaczeń. W pewnej mierze jest to umniejszające określenie, a nawet upokarzające, piętnujące ludzi jako tych, którzy oddali się w niewolę Chrystusowi – „jakiemuś Chrystusowi, do tego ukrzyżowanemu” – to wyglądało w oczach pogan strasznie. Jednak z czasem, ci wierzący, którzy nie nazywali siebie chrześcijanami, przyjęli tą nazwę. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych określeń – była „DROGA”. Wierzący nazywali DROGĄ nie tylko sposób życia, ale samą naukę i wiarę określano jako – Droga i można o tym przeczytać w Dziejach Apostolskich.

Tak więc pójście drogą Abrahama – jest niezbędnym warunkiem, żeby człowiek, lub grupa ludzi otrzymali błogosławieństwa Abrahama. Ale co to za droga, co to znaczy?

To znaczy po pierwsze:

- być dziedzicami Abrahama, takimi, których Bóg utożsamia z samym Abrahamem, którzy są „jakby w nim”. Jak można być „w nim”?  Na dwa sposoby:  fizycznie, albo duchowo. Obraz bycia fizycznym  potomkiem bardzo mocno wyraża się w Biblii. Fizyczne dziedzictwo, wszyscy fizyczni potomkowie – są jakby wewnątrz Abrahama, i fizycznie pochodzą od Abrahama. W myśl tego wszyscy jesteśmy dziedzicami Adama, Noego. W liście do Rzymian w 3 rozdziale jest napisane: w Adamie wszyscy zgrzeszyliśmy. Jak to się mogło stać? A właśnie w ten sposób, ponieważ wszyscy ludzie pochodzą od Adama, „byli” już w Adamie potencjalnie, a później pojawiali się fizycznie pokolenie za pokoleniem.

Dokładnie tak samo możemy być w Abrahamie – fizycznie, jeśli należymy do narodu żydowskiego. Możemy w Abrahamie być też– duchowo, ale duchowe dziedzictwo różni się od fizycznego, ponieważ Abraham nie może nas „ogarniać”, a nasienie Abrahama  -  jednorodzony Boży Syn, Mesjasz Jeszua, może nas „ogarniać, otaczać”, bo jest jednocześnie Bogiem. On – będąc jak człowiek potomkiem Abrahama, jako Bóg jest wszechobecny. Abraham nie może obejmować każdego człowieka. Abraham teraz zażywa pokoju w Niebieskim Jeruzalem i raduje się tam swoimi prawdziwymi potomkami.    

A Jeszua, będąc w Niebie, znajdując się w chwale Ojca, przez Ducha Świętego jest pośród nas, obejmuje nas i ukrywa w Sobie wszystkich Swoich wiernych synów i córki i żyje wewnątrz nich. W takim razie duchowe potomstwo Abrahama, jest dużo bardziej doskonałe, szersze i  dużo głębsze, niż fizyczne. Ale fakt, że duchowe potomstwo Abrahama, zostało zrodzone  poprzez Jeszua, w żaden sposób nie anulowało fizycznego potomstwa Abrahama. Istnieją te obydwie linie potomstwa. Ale wyższość duchowego nad fizycznym, przejawia się także w tym, że i fizyczni potomkowie Abrahama nie wchodzą inaczej w prawdziwą pełnię błogosławieństw Abrahama, jak poprzez dziedzictwo duchowe, jak poprzez Jeszua – jako doskonałego potomka Abrahama. W ten sposób duchowe potomstwo Abrahama, to jedyna droga dla wszystkich ludzi, do pełni błogosławieństw – ludzi ze wszystkich narodów i dla samych Żydów- fizycznych potomków Abrahama. I to duchowe dziedzictwo przychodzi tylko przez Mesjasza. Amen.

To jest pierwszy kierunek błogosławieństw Abrahama – dla tych, którzy są w Abrahamie.

Drugi kierunek – to kierunek „błogosławiących tobie”. Tutaj słowa: błogosławiących tobie, oznaczają błogosławienie samego Abrahama jak również tych wszystkich, będących  dziedzictwem Abrahama. Możemy błogosławić fizycznych potomków Abrahama i możemy błogosławić duchowych potomków Abrahama. I to jest dalej potwierdzone w tekście Tory, w wielu miejscach. Najciekawsze jest to, że nawet fizyczne potomstwo Abrahama, nie było automatyczne. Nie wszyscy wywodzący się z lędźwi Abrahama, są jego fizycznymi potomkami, i nie wszyscy otrzymali błogosławieństwa, które Bóg przeznaczył dla Swojego wybranego narodu - dla Żydów. Na przykład: Rodz. 17:16-19:
 
„Będę jej błogosławił i dam ci z niej syna. Będę jej błogosławił i stanie się matką narodów, od niej pochodzić będą królowie narodów. Wtedy Abraham padł na oblicze swoje i roześmiał się, bo pomyślał w sercu swoim: Czyż stuletniemu może się urodzić dziecko? I czyż Sara, dziewięćdziesięcioletnia, może rodzić? ”

Wielu z nas wie, że Sara się śmiała, kiedy słyszała trzech tajemniczych przybyszów, którzy jej powiedzieli : za rok będziesz mieć syna.  Często jednak  zapominamy, że Abrahamowi, wydawało się to tak samo niewiarygodne jak Sarze. Nie tylko Sara miała wielkie wątpliwości. Oboje oni mieli wielkie wątpliwości. Ale kiedy zwyciężyli wątpliwości, kiedy wybrali wiarę, stali się w Bożych oczach tacy, jakby nigdy w ogóle nie wątpili.

„I rzekł Abraham do Boga: Oby tylko Ismael pozostał przy życiu przed twoim obliczem!”                    

Abraham żałuje, że Ismael został wypędzony razem z matką, i ponownie wyraża tym niezadowolenie z Boga, z Sary, przez którą to wygnanie było zainicjowane. Wyraża też niewiarę, że może pojawić się jakikolwiek inny syn. A Bóg powiedział :

„Na to rzekł Bóg: Nie! Ale żona twoja Sara urodzi ci syna i nazwiesz go imieniem Izaak, a Ja ustanowię przymierze moje z nim jako przymierze wieczne dla jego potomstwa po nim”             

I jest tu bardzo konkretnie podkreślone, że przymierze zawarte z Abrahamem, przejdzie na wszystkich jego potomków poprzez Izaaka.  Możemy w ten sposób zobaczyć, że wieczne przymierze z Abrahamem rozciąga się na jego wszystkich fizycznych potomków, pochodzących od Izaaka i dalej Jakuba. Tylko poprzez linię od Izaaka i Jakuba. (Ezaw nie zalicza się do tego dziedzictwa). Tak więc okazuje się , że konkretna linia potomstwa trzech patriarchów określiła rozprzestrzenienie błogosławieństw Abrahama wg pochodzenia fizycznego.  Tak więc teraz, ważne abyśmy zrozumieli, że możemy otrzymać błogosławieństwa duchowych potomków Abrahama, stając się jego duchowymi potomkami przez Mesjasza Jeszua.

Mam do was pytanie. Jeśli staliśmy się duchowymi potomkami Abrahama poprzez Jeszua, zostaliśmy mesjańskimi wierzącymi, czy chrześcijanami, i krytykujemy większość chrześcijan, a wręcz ich nie akceptujemy i mówimy, że są straszni – tylko dlatego, że są chrześcijanami, i mówimy źle o chrześcijanach, o kościele; siebie oczywiście widzimy jako wyjątek pomiędzy chrześcijanami, my jesteśmy dobrymi chrześcijanami, a prawie wszyscy pozostali – złymi. Czy z taką postawą otrzymamy pełnię błogosławieństw, które Bóg obiecał duchowym potomkom Abrahama?

Zrozumiałe, że nie otrzymamy w takim wypadku pełni błogosławieństw Abrahama – błogosławiących duchownym potomkom, ale okazuje się , że możemy się nawet pozbawić błogosławieństw zwyczajnie przeznaczonych dla wszystkich wierzących Nowego Testamentu – jako duchowych potomków Abrahama. Pozbawimy się nie tylko specjalnych błogosławieństw dla błogosławiących, ale możemy się pozbawić błogosławieństw w ogóle. Możemy pójść do piekła.

A teraz przenieśmy ten przykład na obszar fizycznych potomków Abrahama.

Powiedzcie proszę, jeśli mówimy, że ogólnie Żydzi, to straszny naród – zabójcy Boga, Żydzi jako tacy to po prostu źli ludzie, i tylko jednostki spośród nich mogą być wyjątkiem od tej reguły  itd. Itp., to zrozumiałe, że nie otrzymamy błogosławieństw – błogosławiących fizycznym potomkom Abrahama – czyli Żydom, ale co w takim razie z naszymi osobistymi błogosławieństwami?  Także ciekawe pytanie prawda? Ponieważ są to dwie linie wiecznego błogosławieństwa potomków Abrahama.  I podobnie jak wieczne błogosławieństwa dla duchowych potomków Abrahama, i dla błogosławiących im, tak też i wieczne błogosławieństwa dla fizycznych potomków Abrahama i dla błogosławiących im. I tak, jak jest napisane: przeklinających cię i tych, którzy są w tobie, i tych, którzy pochodzą od ciebie, przeklnę. To dotyczy nie tylko tych, którzy przeklinają wierzących, ale także tych, którzy przeklinają Żydów. Widzimy więc, że nie wolno przeklinać ani wierzących chrześcijan, ani Żydów – fizycznych potomków Abrahama. I to jest bardzo ważne!  To nie znaczy, że mamy zamykać oczy na ich ułomności i problemy, ale musimy zawsze pamiętać, że dzieci Boże i dzieci Izraela, to linie wiecznego Bożego błogosławieństwa.  I nawet jeśli oni gubią prawidłową drogę, to Bóg niezmiennie, dalej nazywa Siebie ich Bogiem.  Nakreśliliśmy granice zasięgu błogosławieństwa Abrahama. Te granice obejmują tych, którzy należą do narodu Abrahama - Żydów, i tych, którzy należą do duchowych potomków Abrahama - chrześcijan. To pierwsza granica,  pierwszy  warunek. A druga linia graniczna obejmuje tych, którzy błogosławią obydwie grupy:  Żydów i chrześcijan.  

W tym miejscu pojawia się pytanie: „jeśli nie przeklinam ani chrześcijan ani Żydów, ale przy tym błogosławię tylko jedną z grup, to czy otrzymam błogosławieństwa przeznaczone dla błogosławiących?”. Jakieś błogosławieństwa na pewno otrzymam, nie pełnię błogosławieństw, ale część na pewno tak.  Ci chrześcijanie, którzy nie gromili Żydów, nie okazywali im nienawiści, ale przy tym pomagali i służyli tylko chrześcijanom, jakże mają nie otrzymać błogosławieństw – oczywiście otrzymają błogosławieństwa.

Ale można nie gromić i nie nienawidzić w różny sposób. Czy wiecie, że podczas II wojny na okupowanym terytorium ZSRR i Polski, wszystkim, którzy ukrywali Żydów, groziła śmierć z rąk nazistów?  Tego nie było w zachodniej Europie. W Europie zachodniej, ci, którzy ukrywali Żydów, mogli zostać aresztowani, a nawet początkowo mogli dostać ostrzeżenie, a jeśli byli już „recydywistami” w pomocy Żydom, to wtedy ich odprawiano do obozu koncentracyjnego.  Według prawa ustanowionego przez nazistów dla okupowanej Polski i terenów ZSRR, wszyscy ukrywający Żydów byli natychmiast zabijani. Tu nie było żadnych ostrzeżeń, żadnych półśrodków, takie osoby były od razu zgładzone, a co więcej, całe ich rodziny razem z nimi. Czujecie różnicę prawda?

Wyobraźcie sobie rodzinę w okupowanej Polsce czy Ukrainie, do której nocą przychodzi uciekający z obozu koncentracyjnego Żyd. W domu są małe dzieci. To bardzo realna sytuacja i być może rodzice w tej rodzinie rozumieją, że jeżeli przyjmą go i będą ukrywać, to ich dzieci zostaną zabite razem z nimi. I to jest wielki dylemat. Przypuśćmy, że oni mu pomogli, dali jedzenie, powiedzieli dokąd ma iść dalej, nawet odprowadzili, ale nie zostawili go u siebie. Trudna sytuacja prawda? Nie sądzę, że oni są pod przekleństwem, absolutnie tak nie myślę. Oczywiście, że nie otrzymają pewnych błogosławieństw, przede wszystkim w wieczności, które mogliby otrzymać, jeśli strasznie ryzykując, ukryli by go u siebie w piwnicy.

Inna sprawa, jeśli mogli uratować człowieka, bez strasznego ryzyka dla swoich bliskich, ale tego nie zrobili. W takiej sytuacji jest to wyrażenie wrogości, albo zwykłego, taniego strachu i to już prowadzi do przekleństwa.  Jeszcze inna sytuacja, jeśli takiemu uciekającemu Żydowi, rodzina nie udzieliła żadnej pomocy. Nie dostał jedzenia, odzieży itd. Widzicie ile jest tu niuansów. Nie wszystko jest takie oczywiste i nie możemy tak jednoznacznie osądzić wszystkich , którzy podczas okupacji nie ukrywali  Żydów.  W Europie zachodniej, dla osób chcących ratować Żydów, sytuacja była o wiele prostsza.

c.d.n.


Wprowadzenie do teologii mesjańskiej. Część 1

Wprowadzenie do teologii mesjańskiej. Część 2

 

Tags: polska kemo rabin wprowadzenie do teologii mesja?skiej Borys Grisenko Kijow

Для комментирования зарегистрируйтесь через соцсети:

Добавить комментарий


Защитный код
Обновить



© kemokiev.org –  сайт Киевской еврейской мессианской общины 2000-2017
При использовании материалов сайта гиперссылка на kemokiev.org обязательна
Мнение редакции может не совпадать с мнением авторов