BORIS GRISENKO: Dlaczego Bóg dał nam WOLNOŚĆ? (CZĘŚĆ I)

Опубликовано в Słowo Rabina

tokio1

Podczas styczniowego retreatu modlitewnego Duch Święty pokazał nam, że głównym kierunkiem, w którym działa teraz, jest wolność. Zobaczmy - czym jest dla człowieka wolność w Bogu? Wolność: OD czegoś czy DLA czegoś ?

Często zdarza się, że w wyniku walki z jakimś dyktatorskim reżimem, zastępuje go inny dyktatorski reżim. A jeśli chcemy być wolni tylko po to, aby „być wolnymi”, to rodzi się pytanie: dlaczego i dla kogo powinniśmy być wolni? Bez odpowiedzi na to pytanie, możemy łatwo zmienić jeden rodzaj niewolnictwa na inny i nawet tego nie zauważyć. Można po prostu zmienić właściciela.

Czy wiecie, że w średniowiecznym księstwie moskiewskim panował taki obyczaj , że jednego dnia w roku , feudalni poddani mogli odejść od swojego właściciela ziemskiego i przejść do innego? Wtedy na cały kolejny rok, nowy właściciel stawał się ich panem. I to było jak ruletka! W rzeczywistości nikt tak naprawdę nie wiedział, jaki będzie nowy właściciel. Ale władza starego pana już tak doskwierała, że biedny niewolnik wraz z rodziną był gotowy opuścić swój dom, opuścić swój dział ziemi, tylko z tym, co mógł unieść we własnych rękach, by przenieść się do nowego właściciela.

- A może się okaże, że on będzie lepszy ? A może będzie wielkoduszny i nie będzie nas tak uciskać ? A może ? A może ? A może ?

Oczywiście gra w tą ruletkę, jak i w każdą inną, była skazana na przegraną. Bo jak wiadomo „zawsze wygrywa „kasyno”, ponieważ bardzo dobrze zna psychologię hazardzisty. Im więcej ten wygrywa, tym bardziej wierzy, że wygra wszystko; i gra tak długo, dopóki wszystkiego nie straci.

Dlatego każdy z nas powinien zrozumieć, że : wolność otrzymujemy nie tylko od kogoś lub czegoś, ale dla kogoś lub czegoś.

Kiedy Izrael opuścił Egipt, miał poważne problemy. Pesach nazywa się „zman cheruteinu” – „czas naszej wolności” i tak właśnie było. Prawie wszyscy ludzie stali się ludem wyzwolonych niewolników. Ale musimy pamiętać, że dołączyło do nich wielu Egipcjan, którzy w Egipcie nie byli niewolnikami. Byli „podwładnymi” faraona, ale w dużej mierze byli wolni. Ponadto do Izraela dołączyło wiele różnych narodów, które żyły wtedy w Egipcie. Nie wszyscy byli niewolnikami, ale wszystkich pociągała myśl wejścia do nieznanej ziemi obiecanej, opływającej w mleko i miód. Nikt nie widział ani nie znał tej ziemi, ale słyszeli o niej z opowieści starców, a ci z kolei od swoich przodków. Ta ziemia malowała się przed nimi jako bajkowa kraina. Ale potem okazało się, że droga do ziemi obiecanej biegnie przez pustynię, i że będą tam prześladowani. Tego się nie spodziewali!

Przyjaciele, jak ważne, abyśmy nie myśleli jedynie o przyszłej wielkiej nagrodzie, kiedy wkroczymy do Niebieskiego Jeruzalem pod koniec naszej ziemskiej podróży. Jak ważne jest to, abyśmy się spotykali z naszym Panem już na samym początku i coraz bardziej pragnęli bliskości z Nim. Jak ważne jest to, żeby prowadził nas nie tylko zewnętrzny słup obłoku, ale żebyśmy byli okryci obłokiem Bożej obecności. I bardzo ważne jest to, żeby Ten, który przywita nas w bramie Niebieskiego Jeruzalem, był naszym Przywódcą, Przewodnikiem już na tej ziemskiej ścieżce!

I nie tylko Przewodnikiem, ale starszym Bratem, Przyjacielem, który mógłby nam pomóc pokonać różne przeszkody, sprostać temu, czemu sami nie możemy podołać, a w trudnych chwilach przytulić i podnieść nas nad różnymi przepaściami. Bardzo ważne jest, abyśmy weszli w tą  bliską jedność z naszym Zbawicielem, do której Izrael nie wszedł.

851 Yeshua hand 600x397 600x258

Czy dostrzegamy Bożą rękę w swoim życiu?

Pamiętacie, że Bóg sprowadził Izrael na Synaj na orlich skrzydłach, ale oni nawet tego nie zrozumieli? Podobnie, wielu z nas naprawdę nie zauważa działania Boga w swoim życiu. Za to problemy i nieprzyjemności zauważamy bardzo dobrze.

Jesteśmy przyzwyczajeni do widzenia problemów i skupiania się na nich. Zdarza się, że podobnie jak Izrael, już na pierwszym etapie pustyni, odczuwamy samotność:

- Gdzie jest Bóg, który czynił cuda w Egipcie? Gdzie jest Bóg, który otworzył wody Morza Czerwonego? Gdzie jest Bóg, który wywiódł nas potężną ręką? Teraz jesteśmy sami, a ten Mosze – naobiecywał mleka i miodu, a tutaj tylko piasek-piasek-piasek i ... tarapaty

W rzeczywistości Izraelici mogli przejść przez całą tę pustynię w ciągu czterdziestu dni. Dlatego, gdy Żydzi podeszli do Góry Synaj, Pan mówi: „Wy widzieliście, co uczyniłem Egipcjanom, jak nosiłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do siebie.” (Wyj. 19, 4).

Ale Izraelici spoglądali jeden na drugiego z zadziwieniem i mówili , że nikt nie widział ani piór ani Bożych skrzydeł ...

Problem polegał na tym, że ta widoczna, zdumiewająca, niesamowita obecność Boga była zewnętrzna. Izraelici byli gotowi tylko na przyjęcie zewnętrznych błogosławieństw. Ale nawet jeśli zewnętrzne cuda zdarzały się „wczoraj”, a „dzisiaj” ich już nie było - to ich wiara natychmiast gasła i zaczynali narzekać.

Szybko przyzwyczaili się do obłoku, który im towarzyszył na pustyni w dzień, a nawet do ognia w nocy. Ich wiara zaczęła zanikać, gdy słup obłoku i ognia stały się „normą”. I po pewnym czasie traktowali obłok i ogień nie jako Boży cud, ale jako „normalne zjawisko natury”, możliwe do wyjaśnienia prawami fizyki.

8 2

Znaczenie osobistego poznania Boga

Naród żydowski nie miał w sobie Ducha Bożego i nie miał nawet podstawowego poznania Boga, który wyprowadził ich na wolność. Dlatego codziennie żądali nowego, zewnętrznego, widocznego błogosławieństwa, potwierdzającego, że nie na marne wyszli z niewoli i mogą zaufać prorokowi wysłanemu przez Boga. Przecież w niewoli były ogórki i mięso, na wolności była tylko - wolność, piasek i manna ...

Dlatego tak ważne jest, nie tylko zanurzyć się w obecności Ruach ha-kodesz, w ten niewidzialny, ale namacalny przepływ Ducha Świętego. Trzeba pozwolić temu zewnętrznemu działaniu łaski, zapalić nas od wewnątrz, inicjować i wzmacniać to, co najważniejsze - wewnętrzne, żywe, osobiste poznanie Pana!

Słowo „poznanie” zarówno w hebrajskim, jak i starożytnym języku greckim oznaczało „bardzo bliskie i głębokie połączenie w jedno”. To samo słowo w starożytnym hebrajskim Tanach i w starożytnym greckim Nowym Testamencie, opisuje małżeńską bliskość i jedność, połączenie męża i żony w jednego nowego człowieka.

Tego właśnie chciał Bóg od całego Izraela od samego początku! To jest to, do czego Bóg zmierza w odniesieniu do swoich dzieci w Nowym Przymierzu! Było to niemożliwe dla całego Bożego narodu aż do Nowego Testamentu; do pewnego stopnia Bóg osiągnął to, ale tylko ze szczególnie wybranymi ludźmi, którzy w pełni odrzucili samych siebie i całkowicie oddali się woli Bożej. Ale teraz jest to dostępne dla wszystkich dzieci Bożych.

On tego pragnie! On nas wzywa! Bóg nie chce, żeby ci, którzy przeżyli podczas retreatu modlitewnego różne działania Ducha Świętego - radość, wolność, uwolnienie, uzdrowienie, objawienie Jego Słowa, chwile wyjątkowej bliskości z Nim - żeby wyjeżdżając z tego miejsca przypominali kaczkę, która wyszła z wody, otrzepała się i pomyślała:

- Tak, tam było nieźle, a nawet bardzo dobrze! Taki był ogień ! Ale teraz myślę: może mi się wydawało? Ponieważ teraz nic nie czuję!

Tak bardzo by się nie chciało, aby to, co Duch Święty uczynił podczas tego retreatu, pozostało zewnętrznym dotknięciem, zewnętrznym wrażeniem i jakimś ulotnym wspomnieniem. Tak bardzo by się chciało, abyśmy zrozumieli istotę tej wolności!

Для комментирования зарегистрируйтесь через соцсети:

Добавить комментарий


Защитный код
Обновить



© kemokiev.org –  сайт Киевской еврейской мессианской общины 2000-2017
При использовании материалов сайта гиперссылка на kemokiev.org обязательна
Мнение редакции может не совпадать с мнением авторов